W hrabstwie Kerry na południowy zachód od wyspy Valentia w odległości 12 km leżą dwie magiczne wyspy – Skellig Michael zwany Wielkim i Small Skellig zwany Małym.
Dwie skały wystające stromo z oceanu są jednymi z najbardziej widowiskowych w Irlandii. Skellig Michael była kiedyś zasiedlona. Na ponad 200 metrowej skale powstało jedno z najbardziej znanych na świecie miejsc monastycznych. Mnichów przywiódł tutaj Św.Fionan około 560 roku. Mnisi zbudowali malutkie chatki przypominające swoją konstrukcją kamienne ule oraz miejsce modlitwy – oratorium, wszystko z kamienia. Te kamienne cele mnichów nazywane są clochains. Chcąc się dostać z przystani do klasztoru trzeba pokonac ponad 500 kamiennych schodów, jest to wędrówka miejscami beż zabezpieczeń na stromej skale, a i kondycję trzeba mieć przyzwoitą. Obecnie pozostałości po mnichach są pod opieką OPW zajmującego się ochrona zabytków.
Dzieje wyspy były bardzo barwne. Około 1400 lat przed naszą erą rozbił się tutaj okręt wojenny podczas milezyjskiej inwazji Irlandii, około 200 roku n.e. przebywał tutaj i zaznawał wyciszenia Daire Domhain, Władca Świata, przed bitwą pod Vantry. W VI wieku jak wspomniałem przybyli tu mnisi, którzy nie tylko zbudowali swoje domki w kształcie uli i oratorium, ale i kamienne schody wiodące do nich z przystani, którą też zbudowali. Na terenie opactwa byli też oni chowani. Mnisi znaleźli wspaniałe miejsce do obcowania z Bogiem – każdy kto odwiedził Skellig to przyzna. Jednak ich los w obliczu ataku wikingów był z góry był przesądzony. Wiadomo że w 823 r. wikingowie porwali ze Skellig mnicha Eitgala i zniszczyli klasztor. W 860 r. został on odbudowany, a około 1000 roku nawet rozbudowany przy użyciu kamieni przetransportowanych z wyspy Valentii! W wieku XII mnisi ostatecznie opuścili wyspę. O tym odludnym miejscu zapomniano na kilkaset lat. Dopiero w XVI wieku stały się one ponownie znane jako miejsce pielgrzymek pokutnych!
Współczesność dotarła na Skellig w 1826 roku kiedy zbudowano tutaj dwie latarnie morskie, jedna z nich działa do dzisiaj w pełni zautomatyzowana! Od lat 70 dwudziestego wieku Skellig stały się wielką atrakcją turystyczną.. UNESCO uznało to miejsce za jedno z należących do światowego dziedzictwa kulturowego. Wyspa dedykowana jest Św. Michałowi patronowi miejsc wysokich, chroniącemu przed siłami ciemności.
Na Skellig Michael można wybrać się jedną z łodzi wyruszających z Portmagee lub innych miejsc na wybrzeżu Kerry. Podróż nie jest tania kosztuje 40 euro jednak absolutnie jest warta tych pieniędzy. Rejs jest tylko jeden dziennie, łodzie zabierają nie więcej niż 12 osób, a lodzi jest 14, tak więc liczba odwiedzających dziennie Skellig jest ściśle limitowana. Na wyspie nie ma nic – jedzenie, picie jak i toaleta! We własnym zakresie, ale z tym ostatnim jest naprawdę kiepsko. Sam pobyt na wyspie to około 2 godzin, jednak rejs trwa znacznie dłużej i trzeba sobie na odwiedziny zarezerwować cały dzień.
Płynąc na Skellig Michael, wyspę bardziej odległą od lądu mija się Little Skellig sanktuarium ptaków, zamknięty rezerwat głuptaków zwłaszcza, których gnieździ się tam około 27 tysięcy par! Dopływając do Małego Skellig narasta ich jazgot, a płynąc w pobliżu wyspy szokuje biała powierzchnia skały przypominająca nieco marmur, są to jednak odchody ptaków, którego fetor jest wszechobecny. Istny raj dla ornitologów choć podziwiać skałę można jedynie z wody. Jak się ma trochę szczęścia można zauważyć wygrzewającą się fokę, których jest kilkadziesiąt w okolicy.
Chcąc poznać dokładniej dzieje Skellig warto odwiedzić w Portmagee na Valentia Island specjalnie wybudowane The Skellig Experience Heritage Centre. Wszystkim szukającym wiadomości o magicznym miejscu zwanym Skellig polecam książkę „The Skellig Story” pióra Desa Lavelle’a.
Des Lavelle jest chyba najlepszym znawcą Skellig, sam mówi o sobie, że w poprzednim wcieleniu był mnichem na Skellig w VI wieku! Jeśli będziecie mieli nieco szczęścia, pogoda będzie sprzyjać i rejs latem będzie możliwy spróbujcie wybrać się na Skellig Michael z Desem, który prowadzi wycieczki jedną z 14 łodzi, które tam pływają. Znakomita gawęda wprowadzi w mistyczne miejsce jakim są Skellig.